Podczas kolejnego etapu szkolenia psy uczą się zatrzymywania ataku na komendę wydawaną przez właściciela. Na tym etapie pies powinien zostać zatrzymany w każdym momencie ataku, zarówno w chwili, gdy zaczyna atakować, jak i w momencie gryzienia.
Warto pamiętać o tym, że bardzo trudno jest zatrzymać psa, który jest skoncentrowany na ataku. W takiej sytuacji niezbędne jest wręcz idealne porozumienie pomiędzy psem a właścicielem, ponieważ zwierzę w każdej chwili musi być bardzo czujny na nawet najmniejszy gest i głos swojego właściciela, jednocześnie dokładnie wykonując polecenie swojego pana. Pies musi mieć w związku z tym podzielną uwagę, która pozwoli mu skoncentrować się zarówno na wykonywanym zadaniu, jak i na poleceniach swojego właściciela.
Podczas czwartego etapu szkolenia następuje nauka przejścia od tresury, czyli ataku na pozoranta, do sytuacji rzeczywistej, w której pies będzie potrafił odróżnić wroga od przyjaciela. Takie sytuacji wymagają od psa dużej inteligencji oraz bardzo dobrej socjalizacji, dzięki czemu zmniejszy się prawdopodobieństwo tego, że pies pomyli się i wybierze za cel swojego ataku osobę niepełnosprawną bądź dziecko. Warto pamiętać także o tym, że bardzo dużo psów, które były uczone gryzienia, są jednocześnie wspaniałymi psami rodzinnymi, które nie zrobią krzywdy swoim właścicielom i bliskim im osobom. Jest jednak także dużo psów, które są niezwykle zacięte w gryzieniu, niezrównoważone oraz bardzo impulsywne, stanowiąc tym samym zagrożenie dla otoczenia.
Częstym błędem popełnianym przez właścicieli psów jest uczenie gryzienia psów, które są lękliwe, a nauka taka ma na celu dodać im pewności siebie, co jednak wcale nie jest lekarstwem na lęk, jaki żywi zwierzę. Zdaniem wielu osób szkoleniu obronnemu najbezpieczniej jest poddawać wyłącznie psy, które będą wykonywały zadania specjalne dla policji, wojska i innych podobnych instytucji.
Tagi:
atak,
gryzienie,
szkolenie psów,
właściciel psa
Podobne posty
sierpnia 29, 2009 | | Bez kategorii
Z pewnością wiele osób, które posiadają bądź planują zakupić psa zastanawia się nad tym, czy warto uczyć swojego pupila gryzienia podczas szkoleń na psa obronnego. Zdania są bardzo podzielone, dlatego też warto najpierw przyjrzeć się bliżej etapom szkolenia, jakie musi przejść pies obronny.
Tresura taka składa się z czterech podstawowych etapów i w każdym zwierzę uczy się nowych umiejętności. Podczas pierwszego etapu mały pies uczy się bardziej intensywnego gryzienia, wykorzystując do tego zabawę, w której pies ciągnie i szarpie szmatę bądź specjalny rękaw. Głównym celem takiej zabawy jest nauczenie młodego psiaka, aby gryzł i mocno trzymał w zębach materiał. Warto pamiętać jednak o tym, że nauka takiego gryzienia jest tak naprawdę całkowicie sprzeczna z tym, czego małe zwierzę jest uczone przez matkę. Ważne jest także to, że gryzienie jest zachowaniem normalnym i typowym dla każdego psa, ale jest takie wyłącznie wtedy, gdy zachowane są przy tym pewne rytuały.
Podczas drugiego etapu szkolenia, który polega na warunkowaniu ataku ukierunkowanego na konkretny cel i komendę, pies uczy się gryźć wyłącznie w ramię bądź nogę pozoranta. Warto pamiętać także o tym, że pies, który jest impulsywny oraz pełen entuzjazmu znacznie łatwiej podporządkuje się poleceniom, niż pies, któremu brakuje zapału. Na tym etapie szkolenia pies musi się przede wszystkim nauczyć atakowania oraz gryzienia wyłącznie na specjalną komendę swojego właściciela, jednak możliwe to będzie wtedy, gdy pies przeszedł wcześniej odpowiedni trening posłuszeństwa. Zdaniem specjalistów ważne jest to, aby para, jaką tworzy pies z właścicielem posiadała pełną samokontrole, gdyż tylko wtedy można uzyskać pożądane rezultaty, jakie ma przynieść specjalistyczne szkolenie zwierzęcia.
Tagi:
atakowanie,
gryzienie,
szkolenie psów
Podobne posty
sierpnia 27, 2009 | | Bez kategorii
Dogoterapia jest metodą rehabilitacji, w której odpowiednio przeszkolone psy pomagają w usprawnianiu dzieci oraz dorosłym.
Psy takie pomagają także osobom starszym oraz zagubionym w nawiązywaniu nowych kontaktów ze światem oraz utrzymaniu starych. Polska historia dogoterapii jest stosunkowo długa, ponieważ rozpoczęła się już w 1987 roku. Zdaniem specjalistów chore dzieci zdecydowanie łatwiej wykonują wszelkiego rodzaju ćwiczenia rehabilitacyjne, jeśli są one przeprowadzane w formie zabawy z psem. Wielu osobom obecność psa w szpitalu wydaje się niemożliwa, jednak w sytuacji, kiedy dziecko rzadko ma kontakt z rodzicem, to właśnie zwierzęta pomagają zachować równowagę emocjonalną i zapewnić najmłodszym pacjentom odrobinę tak potrzebnego im ciepła.
Kolejnym atutem przemawiającym na korzyść tego, żeby chore dziecko miało psa jest to, że umożliwia on dziecku naukę samodzielności oraz niezależności, co jest bardzo ważne. Jak pokazują wyniki, dogoterapia jest niezwykle skuteczna przy rehabilitacji dzieci, u których zdiagnozowano porażenie mózgowe. Obecność psa podczas rehabilitacji znacznie ułatwia wykonywanie ćwiczeń i zmniejsza trudności, na jakie napotykają dzieci. Warto pamiętać o tym, że głaskanie psa pozwala na doskonałą stymulację mięśni, a także zmniejsza wrażliwość dziecka na bodźce negatywne, które napływają z zewnątrz. Towarzystwo psa jest także polecane dla dzieci chorych na padaczkę, przede wszystkim, dlatego, że odpowiednio przeszkolony pies potrafi ostrzec opiekunów o zbliżającym się ataku. W Europie jest niewiele organizacji, które zajmują się profesjonalnym szkoleniem psów towarzyszy osób chorych na epilepsję. Psy, które będą reagowały na ataki epilepsji wybiera się spośród dwóch ras: gulden retrievera oraz labradora retrievera. Bardzo istotna jest tutaj przede wszystkim wrażliwość psa na chorobę opiekuna oraz poprawność charakterologiczna w kontaktach z innymi psami oraz ludźmi.
Tagi:
chore dziecko,
dogoterapia,
szkolenie psów
Podobne posty
sierpnia 20, 2009 | | Bez kategorii